|
Błażej Lenkowski
|
Tusk pod ścianą. Afera hazardowa stawia Donalda Tuska w nowej podbramkowej sytuacji. Przed Tuskiem rysują się obecnie dwie drogi. Droga do statusu polskiego męża stanu i droga do statusu największego rozczarowania w historii liderów politycznych III RP. W kontekście nowej sytuacji na polskiej scenie politycznej liberałowie powinni też rozważyć szanse i zamiary nowej formacji politycznej Pawła Piskorskiego. |
|
Więcej…
|
|
Piotr Beniuszys
|
|
Z punktu widzenia wyborcy liberalnego, a więc takiego, który posiada zarówno prorynkowe poglądy na gospodarkę, jak i zasadniczo permisywne na tematy społeczno-etyczne, w Polsce brak aktualnie partii politycznej, na którą z entuzjazmem mógłby oddać głos. Oczywiście, przygniatająca większość wyborców liberalnych w ostatnich wyborach zagłosowała na PO. Jednak tylko część uczyniła tak z pobudek ideowych, z pełnym przekonaniem. Wśród nich byli tacy, dla których problematyka ekonomiczna jest do tego stopnia priorytetowa, że deficyty liberalizmu PO w zakresie obyczajowym były niemal irrelewantne, niektórzy zaś konserwatyzmu etycznego Platformy po prostu nie dostrzegają. Większość liberałów poszła za PO jednak z przyczyn taktycznych. Decydowały dwie przesłanki: posłać do trzech diabłów koalicję koszmarów Kaczyńskiego mogła, według sondaży, tylko PO oraz z dostępnych opcji PO w istocie była najbliższa liberalnym oczekiwaniom, mimo wielu, wielu wad.Dziś wyborca liberalny (ale nie tylko taki) tkwi przy PO ze względu na coś, coamerykańscy specjaliści od politycznego marketingu nazwali syndromem TINA, czyli there is no alternative. Podchodząc do tego z bardziej analitycznego punktu widzenia oznacza to, że polski system partyjny stał się na tyle skostniały i niewydolny, że nie ma w nim alternatywnej wobec PO opcji racjonalnego wyboru ekipy do pełnienia władzy w państwie. Coraz bardziej ewidentne dążenie PO do przejęcia roli partii typu catch-all, łączącej w sobie niejako wszystkie nurty idei politycznej, poza skrajnymi, mocno gmatwa czytelność sceny politycznej. Brak realnej opozycji zdolnej przejąć władzę oraz czytelnych podziałów ideowych świadczą jednak o słabości, a nie sile tego układu. |
|
Więcej…
|
|
Sławomir Drelich
|
|
—Przełom 1989 roku nie tylko pozwolił na zbudowanie w Polsce demokratycznego państwa prawa i przywrócenie przyrodzonych i niezbywalnych praw jednostkowych obywatelom. Pozwolił również na przywrócenie właściwego sensu terminowi „polityka” i pojęciu „państwo”. Możemy dziś mieć obiekcje co do kierunków, w których polska polityka i państwo polskie poszły w niektórych obszarach, jednak nie ma wątpliwości co do tego, że wreszcie polityka jest polityką, a państwo — czego by o nim nie powiedzieć — w większym stopniu jest dziś narzędziem polskiego społeczeństwa niż jeszcze przed 1989 rokiem. |
|
Więcej…
|
|
Iść do przodu. Wywiad z Marcinem Geremkiem |
|
|
|
|
Maria Filipek
|
|
Skąd pomysł powołania fundacji Centrum im. Bronisława Geremka? To wyraz pamięci o Ojcu. On nie chciałby stawiania mu pomników. Cieszyło go konkretne działanie. Pomyślałem więc, że fundacja, która realizuje konkretne projekty, w duchu wartości, którym służył mój ojciec, najlepiej się do tego nadaje. Ode mnie wyszedł impuls, natomiast nic by się nie udało, gdyby nie wolontariusze, przyjaciele i współpracownicy, którzy stworzyli Centrum im. Bronisława Geremka. |
|
Więcej…
|
|
Wywiad z Jolantą Kurską: Centrum im. Prof. Bronisława Geremka. O Fundacji i jej celach |
|
|
|
|
Mariusz Samulak
|
|
Mariusz Samulak: Centrum im. prof. Bronisława Geremka to nowa inicjatywa. Czy mogłaby Pani opowiedzieć o jej zasadniczych celach i najbliższych projektach? Jolanta Kurska: Po tragicznej śmierci Profesora jego syn wraz z grupą przyjaciół ogłosił zamiar, którego celem jest upamiętnienie i upowszechnienie dorobku Profesora. Fundacja została zarejestrowana w grudniu 2008 roku i oficjalnie otwarta 5 czerwca — w dzień po uroczystych obchodach pierwszych wolnych wyborów w Polsce. Rola Profesora w tamtych wydarzeniach była nieoceniona, dlatego chcieliśmy, aby inauguracja odbyła się właśnie w tym momencie. |
|
Więcej…
|
|